To zależy od podejścia. Jeżeli terapeuta jest bardziej analityczny, to zazwyczaj on decyduje, jeśli ma podejście tzw. humanistyczne, często pozostawia decyzję klientowi. (Warto tu podkreślić, że podejście analityczne nie jest mniej ludzkie:-), po prostu ma inne spojrzenie na proces terapii).
Ogólnie można rozpoznać to po dwu rzeczach
Po pierwsze – kończą się tematy do pracy, jest wrażenie podomykania różnych spraw
Po drugie – jeżeli pojawiają się jakieś wątpliwości, pytania, klient sam już sobie może na nie odpowiedzieć.
Zazwyczaj na początku terapii klient wyznacza sobie jakiś cel – co chce zmienić, czego chce się nauczyć. Warto sięgnąć do tych celów i sprawdzić na ile zostały zrealizowane, czy może pojawiły się następne.
W przypadku takich wątpliwości, zawsze warto po prostu porozmawiać ze swoim terapeutą i spytać czy widzi jeszcze jakieś sprawy do przepracowania.

Osoby, które wybierają się do terapeuty po raz pierwszy, często mają wrażenie, że rozwiązanie problemu jest na wyciągnięcie ręki, trzeba je tylko znaleźć. Cel może wydawać się prosty – „muszę tylko przestać się przejmować, przełamać się, zmobilizować” itp.
Pojawiają się też oczekiwania czegoś w rodzaju szybkiego katharsis – wyrzucenia wszystkich negatywnych emocji i rozpoczęcie nowego rozdziału w życiu.
Pacjenci czasami chcieliby, aby terapeuta z pomocą jakiejś techniki „poukładał im w głowie na nowo”, przełączył ich na inny tryb działania.
Owszem, obecnie dostępnych jest wiele technik terapeutycznych, które ułatwiają radzenie sobie z emocjami i myślami. Warto jednak zaznaczyć, że terapia nigdy nie jest zabiegiem na psychice. Psychoterapia przypomina raczej uczenie się czegoś na nowo, a uczenie to proces.
Jeżeli wybieramy się na kurs, to zawsze jest on rozłożony w czasie. Na pierwszych zajęciach dowiadujemy się czegoś nowego, później ćwiczymy to, na następnych zajęciach dostajemy wskazówki, znów ćwiczymy, sprawdzamy dlaczego coś nie wychodzi, otrzymujemy następne podpowiedzi itd.
Gdybyśmy idąc np. na kurs pływania dostali od razu wszystkie rady dla początkujących, średnich i zaawansowanych i tak moglibyśmy skorzystać tylko z kilku podstawowych. Dopiero po wypróbowaniu ich w praktyce, będziemy wiedzieć, co dalej ćwiczyć i czemu ma to służyć. Nie da się ulepszać techniki pływania, bez wiary, że woda nas utrzyma. Nie można ćwiczyć płynności ruchów, jeżeli nie panujemy nad oddechem. Wszystkiego trzeba nauczyć się po kolei, żeby później to połączyć i po prostu płynąć.
Ludzie którzy pływają od lat, nie zastanawiają się w wodzie, co mają robić, po prostu płyną. Pewnie już nie pamiętają nad iloma rzeczami kiedyś musieli zapanować, aby się tego nauczyć. .
W terapii również rozwój jest stopniowy. Jeżeli ktoś np. chce bardziej wierzyć w siebie i być bardziej otwarty, to najpierw trzeba się przyjrzeć temu, w jaki sposób klient sobie w tym przeszkadza. Często okazuje się, że ten brak pewności składa się z różnych mniejszych problemów, nawyków w myśleniu, przykrych wspomnień. To wszystko trzeba uporządkować zanim zacznie się myśleć inaczej.
Gdyby to było prostsze, wystarczyłoby zalecić klientowi, żeby sobie codziennie powtarzał: Wierzę w siebie i czuję się pewnie. Tymczasem powszechnie wiadomo, że wmawianie sobie czegoś i zmuszanie się, działa na krótko.
Często dopiero gdy zaczyna się pracę nad problemem, można się dowiedzieć jaki on naprawdę jest i na czym polega. Nieraz okazuje się, że problem na początku określony w jednym zdaniu, u swoich korzeni ma kilka długich historii.
Jak już wspominałam, istnieją techniki, które jeśli są odpowiednio użyte mogą taki proces znacząco przyspieszyć, ale każda głęboka zmiana potrzebuje czasu, tak samo jak gruntowny remont.

Często uważa się, że ktoś, kto skończył studia psychologiczne, poznał przyczyny wszelkich problemów emocjonalnych i sposoby na ich rozwiązanie.
Tymczasem studia dają raczej ogólne rozeznanie w różnych dziedzinach psychologii. Dziedzin tych jest tak wiele, że niemożliwe byłoby zgłębienie ich wszystkich podczas nauki na uniwersytecie.
Inaczej pracuje się z problemami dorosłych, dzieci, konfliktami wśród pracowników, niepełnosprawnymi czy np. ze sportowcami… W inny sposób prowadzi się warsztaty z umiejętności społecznych, inaczej terapię grupową… Długo jeszcze można by wymieniać różne role, w jakich możemy spotkać psychologów. Dlatego np. psycholog na codzień zajmujący się prowadzeniem szkoleń, może mieć bardzo ogólne pojęcie o psychoterapii, a psychoterapeuta nie mieć doświadczenia w prowadzeniu warsztatów itd.

Zazwyczaj pod koniec studiów, przyszli psycholodzy określają obszar swoich zainteresowań. Wtedy stopniowo zdobywają w tych dziedzinach doświadczenie podczas praktyk.
Aby odpowiednio wykwalifikować się w swojej specjalizacji, najczęściej potrzebują dodatkowych kursów i szkoleń.
Psychoterapia to cała odrębna dziedzina, w której ukształtowały się różne podejścia do pracy z klientem. O kierunkach w psychoterapii można poczytać w dziale – Jak pracuję.
Psycholog, który postanowi rozwijać się jako terapeuta, pod koniec studiów lub już po nich kształci się w podejściu, które go interesuje. Kompletne szkolenia trwają kilka lat.
Nie zostało jeszcze ściśle zdefiniowane, od kiedy można mówić o sobie jako psychoterapeucie. Zazwyczaj za terapeutę uważana jest osoba będąca co najmniej na drugim roku specjalistycznego szkolenia.

Role te nieraz są ze sobą mylone. Prawdopodobnie bierze się to z różnych kontekstów, w jakich pojawiają się
terapeuci.

Zdarza się, że lekarze prowadzą terapię, a psycholodzy udzielają porad w przychodniach. Psycholodzy i psychiatrzy szkolą się w psychoterapii… Na czym w takim razie polega różnica?

Psychiatria to specjalizacja medyczna przeznaczona wyłącznie dla lekarzy. Leczenie psychiatryczne opiera się na podawaniu leków, które chemicznie wpływają na stan psychiczny.

Psychologia to dziedzina , zazwyczaj studiowana na uniwersytetach. Zajmuje się przeżyciami i zachowaniem człowieka, oraz tym, co ma na nie wpływ.

Wielu psychiatrów szkoli się w psychoterapii. Tacy lekarze oprócz przepisywania leków, mogą udzielać pomocy psychologicznej. Są również psychiatrzy, którzy skupiają się głównie na leczeniu farmakologicznym.

Podsumowując – Możemy spotkać psychiatrów zajmujących się psychoterapią, ale nie ma psychologów, którzy przepisują leki.

Z dobrymi radami często bywa tak, że dużo łatwiej je dać niż z nich skorzystać.
Osoby szukające pomocy psychologicznej często słyszały już wiele o tym, co powinny zrobić, czym się nie powinny przejmować, gdzie powinny się udać itd.

Możliwe, że gdyby z tych wskazówek potrafiły wybrać i zastosować to, co dla nich najlepsze, psychoterapia nie byłaby już potrzebna.
Najwyraźniej coś przeszkadza im zmienić sposób myślenia i postępowania. Nie pozwala wprowadzić pozytywnych zmian. Tymi właśnie przeszkodami zajmuje się psychoterapeuta.

W przypadku niektórych technik zdarzają się konkretne zadania lub zalecenia, ale psycholog nigdy nie rozwiązuje dylematów za klienta. Może pomóc w rozważeniu
różnych możliwości, ale to klient podejmuje decyzję. Poza tym terapia powinna wzmacniać w samodzielnym myśleniu i wyborze, a nie uzależniać od rad terapeuty.

W psychoterapii w przeciwieństwie do medycyny nie ma standardowych procedur.
Każdy problem zgłaszany przez klienta wiąże się z jego osobistą sytuacją i historią. Dlatego nie można ustalić uniwersalnego programu leczenia depresji,
etapów wychodzenia z nerwicy czy 10 kroków dla nie mogących schudnąć.
Trudno także na początku określić, jak długo będzie trwała terapia. Można to w przybliżeniu zakładać na podstawie rodzaju i ilości problemów.
Jednak często w trakcie pracy nad jednym tematem, ukazują się następne. Zdarza się też, że poprawa następuje szybciej, niż można by się tego spodziewać.

Czas ten zależy także częściowo od podejścia w jakim pracuje psychoterapeuta.
Dlatego na tak ogólne pytanie można odpowiedzieć jedynie, że terapia może trwać od kilku tygodni do kilku lat.

Psychoterapia często kojarzy się z leżeniem na kozetce. Tymczasem klasyczna psychoanaliza uprawiana jest dość rzadko.
Znacznie częściej mamy do czynienia z terapią psychodynamiczną, która wykorzystuje analityczną wiedzę, ale prowadzona jest w innej konwencji i nie wymaga
tak częstego kontaktu z terapeutą. O ile podejście to wnosi najwięcej do teoretycznego rozumienia ludzkiej psychiki, to istnieją także inne szkoły.
Każda z nich częściowo korzysta z odkryć innych kierunków, ale takż’e tworzy własne teorie i sposoby pracy z klientem. W związku z tym obecnie możemy spotkać
psychoterapeutów znacznie różniących się w w metodach jakie stosują. Jedni skupiają się na emocjach i potrzebach, inni na sposobie myślenia i nawykach,
jeszcze inni na dotarciu do mocnych stron klienta. Są też tacy, którzy próbują łączyć podejścia kilku szkół.

Kiedy pojawia się temat psychoterapii, często słyszę różne pytania lub przypuszczenia na jej temat. Większość z nich wskazuje na to, że powszechnie niewiele wiadomo o tym, na czym polega psychoterapia i jaki jest jej cel. Stąd pomysł założenia bloga, na którym będę wyjaśniać te kwestie. Kieruję go do tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o pracy psychoterapeuty.

Być może informacje te przydadzą się także temu, kto sam rozważa skorzystanie z pomocy psychologicznej.

Zachęcam do zadawania pytań.
impuls@psycholog-katowice.com

Celem bloga nie jest edukacja w zakresie konkretnych technik terapeutycznych, ani udzielanie porad.